jacoby

Przegląd książek o minimalizmie

Robiąc zestawienie książek o minimalizmie myślałem o tych, które miały największy wpływ na rozwój tej idei w moim życiu. Nie wszystkie pozycje są typowo o minimalizmie, ale łączą się z nim w jakiś sposób. Inspirują do objęcia takiej ścieżki. Dzisiaj tych książek jest siedem. Jeżeli przeczytam coś, czym będę chciał się z Tobą dodatkowo podzielić, zaktualizuję ten artykuł.

walden, czyli życie w lesie

Walden

Walden to mały staw położony na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. To tutaj autor książki – Henry David Thoreau – spędził około dwóch lat swojego życia. Dosłownie nad stawem, gdzie wybudował małą chatę oraz zasadził parę roślin, aby przeżyć. Swoje doświadczenia i myśli przelał na papier i w 1854 roku wydał książkę Walden, czyli życie w lesie.

Książka jest swojego rodzaju manifestem przeciwko konsumpcjonizmowi, oddalaniu się społeczeństwa od natury i jej nadmiernemu wykorzystywaniu i niszczeniu. Nadal mówimy o XIX wieku. Zawiera wiele ciekawych myśli, czasem zbyt dosłownych i grubiańskich, lecz w większości po prostu celnych. Autor co prawda (z tego co pamiętam, czytałem książkę dwa lata temu) nie używa wyrażenia minimalizm, lecz myśli zawarte w książce z pewnością są bliskie takiemu podejściu.

Thoreau stara się odpowiedzieć na pytanie, co jest tak naprawdę niezbędne człowiekowi do życia? Żeby odpowiedzieć na to pytanie, autor przeprowadza eksperyment, w którym wyzbywa się praktycznie wszystkiego i skrupulatnie spisuje swoje doświadczenia, tworzy kosztorysy, analizuje społeczeństwo.

Więcej o książce i dostępności

pożegnanie z nadmiarem: minimalizm japoński

Pożegnanie z minimalizmem

Żyjemy w zupełnie odrębnej kulturze niż autor tej książki. W dużo większych mieszkaniach niż przeciętny Japończyk. To sprawia, że duża część myśli zawartych w tym dziele jest dla nas obca. Fumio Sasaki prezentuje dużo dalej idący minimalizm niż zazwyczaj sobie wyobrażamy. Ale czy na pewno?

Minimalizm to tylko narzędzie, którego składowe dobieramy według własnych potrzeb i eksperymentów. Coś, co działa u jednej osoby zupełnie nie sprawdzi się u innej. I to jest w porządku. Dlatego, pomimo tych różnic między mną a autorem Pożegnania z nadmiarem, nadal mogłem znaleźć ciekawe myśli, czy sposoby na zgłębianie minimalizmu.

Fumio Sasaki oprócz spisania swoich doświadczeń, poświęcił też dużą część książki na listę praktycznych sposobów na uporządkowanie swoich rzeczy. Z wielu z tych metod korzystam do dzisiaj. Dla przykładu, w swojej chmurze ze zdjęciami posiadam album rzeczowspomnienia. Tak go nazwałem. Robię zdjęcia przedmiotom, które mają dla mnie jakąś wartość sentymentalną (np. koszulka z metalowego koncertu, na który wybrałem się z Bratem lata temu do Krakowa, a której już zupełnie nie noszę, wyblakła, uszkodzona), a które zabierają wyłącznie przestrzeń. Z których po prostu nie korzystam. Takie zdjęcie wrzucam do folderu. Dzięki temu zawsze mogę wrócić myślami i uczuciami do tego przedmiotu. Bo o to w tym wszystkim chodzi, prawda? Ten przedmiot to tylko rzecz. Dla mnie liczy się to z czym był związany. Z historią. Sam przedmiot jej nie zawiera. Ta historia jest wyłącznie w mojej głowie i od czasu do czasu, chcę sobie ją przypomnieć.

Więcej o książce i dostępności

minimalizm po polsku

minimalizm po polsku

Tym razem książka z naszego podwórka. Minimalizm po polsku to dzieło polskiej blogerki i podcasterki Anny Mularczyk-Meyer, którą możemy czytać pod tym adresem.

To ciekawa propozycja na rynku, ponieważ uwzględnia także historię naszego kraju. Opowiada o zachwycie dostępnością po zmianie ustroju. O tym jak z przedmiotami codziennego użytku radzili sobie nasi rodzice czy dziadkowie.

W swoim podejściu autorka prezentuje bardziej stonowany minimalizm, pełni rolę osoby wspierającej dobrym słowem i radą. Książka w swoim bardziej ludzkim podejściu podejmuje też temat trudności jakie możemy napotkać na drodze do minimalizmu. Proponuje również sposoby na poradzenie sobie z tymi przeciwnościami.

Więcej o książce i dostępności

magia sprzątania

Magia sprzątania

Klasyka. Autorka, Marie Kondo, doczekała się również programów ze sobą w roli głównej i tym sposobem możemy zerknąć na główne idee również w Netfliksowym Sprzątanie z Marie Kondo.

Nie jest to książka typowo minimalistyczna. Autorka porusza głównie temat utrzymania porządku. Żeby jednak porządek utrzymać, Marie Kondo proponuje rozpocząć od usunięcia przedmiotów, które budują nieporządek. Nieważne jak będziemy zorganizowani, jeżeli przedmiotów jest za dużo, to będziemy spędzać zbyt wiele czasu na porządkowaniu. A to z kolei przekłada się na niechęć do utrzymywania tego stanu.

W książce znajdziemy mnóstwo praktycznych porad. Chciałbym przytoczyć dwie kwestie, które w dużym stopniu zostały ze mną po lekturze.

Jeżeli pozbywasz się rzeczy, które zagracają Twoje mieszkanie, nie oddawaj ich rodzinie czy przyjaciołom. Oddając zamieniasz nieporządek u siebie na nieporządek u kogoś innego. Z dużym prawdopodobieństwem te rzeczy staną się takimi samymi gratami jak u Ciebie. Marie proponuje wyrzucenie ich. Ja jednak bardziej skłonny jestem poszukać alternatyw: książki do biblioteki, aby mógł je wybrać ktoś, kto realnie będzie chciał z nich skorzystać; ubrania – można sprzedać, oddać potrzebującym, przerobić na inną formę. I tak dalej.

Druga koncepcja to sparks of joy. To metoda, która pozwala na skategoryzowanie przedmiotu: do wyrzucenia czy zostaje. Jeżeli odczuwasz miłe emocje w kontakcie z tym przedmiotem, jeżeli koszulka nad którą się zastanawiasz daje Ci szczęście – zostaw ją. Jeżeli nie odczuwasz nic takiego, możesz odłożyć ten przedmiot na kupkę do pozbycia się. To ważne, aby otaczać się rzeczami, które w jakiś sposób uszczęśliwiają.

Więcej o książce i dostępności

praca głęboka

Praca głęboka

To pozycja o nieco innym zabarwieniu niż poprzednie. Autor – Cal Newport – jest wykładowcą akademickim. W książce natomiast prezentuje swój sposób na efektywną pracę. Nie jest to książka o minimalizmie, ale minimaliści znajdą w niej wiele ciekawych myśli.

Autor definiuje pojęcie jakim jest praca głęboka (ang. deep work). To praca, która przynosi największy zysk, wymaga intensywnego skupienia i wysiłku intelektualnego. Dla przykładu, odpisywanie na wiadomości e-mail studentów nie będą taką pracą. Praca naukowa, pisanie książki już tak. Programiści mogą spędzać czas nad pracą głęboką projektując rozwiązania i pisząc kod. Spotkania programistów, codzienne stand-up’y taką pracą nie będą.

Aby wykonywać pracę głęboką potrzebne jest odpowiednie skupienie. Autor wskazuje jak tworzyć sobie warunki do pracy głębokiej, jak planować i wyzbywać się zadań, które rozpraszają Cię od głównego celu. Cal Newport wskazuje, że odpowiednie podejście potrafi zmniejszyć ilość godzin potrzebnych na realizację zadań.

Ta pozycja ma jednak też drugą stronę, łyżkę dziegciu. Autor definiuje również pojęcie pracy płytkiej (ang. shallow work), jako opozycję do pracy głębokiej. I tutaj zaczynają się schody i słowa krytyki. Praca głęboka dla Cala Newporta jest bardziej wartościowa od pracy płytkiej. Dla mnie jest to pewne nieporozumienie, ponieważ nie każdy zawód opiera się o te same zasady. Jasne, programiści, graficy, twórcy książek, projektanci i dziesiątki innych zawodów polegają na pracy głębokiej. Drugie tyle opiera się na pracy płytkiej, dla autora gorszej. Jakie to mogą być zawody? A, chociażby strażak, sekretarka, policjant, budowlaniec, sprzedawca. Mój zarzut to wartościowanie.

Bardzo rzeczowe argumenty możesz znaleźć w jednym z odcinków podcastu Z pasją o mocnych stronach Dominika Juszczyka.

Mając w świadomości powyższe, nadal uważam, że książka ta przekazuje bardzo wartościowe myśli i praktyczne porady poprawiające jakość pracy. A co za tym idzie, życia również.

Więcej o książce i dostępności

cyfrowy minimalizm

Cyfrowy minimalizm

Kolejna książka Cala Newporta. Równie, jak nie bardziej, wartościowa od poprzedniej. Autor pokazuje jak przebodźcowany świat, pełen powiadomień i złodziei czasu w postaci social mediów, wpływa na człowieka. Przytacza badania na ten temat, rozmawia ze specjalistami.

Na tym jednak nie koniec. Cyfrowy minimalizm, tak jak Praca głęboka, to również bogactwo porad i metod na radzenie sobie z taką sytuacją.

To książka, która miała wielki wpływ na moje życie i podejście do kwestii mediów społecznościowych, korzystania z Internetu czy zarządzania pocztą e-mail. Sam praktycznie pozbyłem się powiadomień, nie korzystam z poczty na telefonie. Usunąłem media społecznościowe ze smartphone’a.

Cyfrowy minimalizm to także wyzwanie na całkowite odcięcie się. Na 30 dni. Spróbuj sam i zobacz, co tak naprawdę jest Ci niezbędne. Nie daj się zascrollować.

Więcej o książce i dostępności

książka o śmieciach

Książka o śmieciach

Kolejna pozycja niezwiązana z minimalizmem samym w sobie. Przynajmniej pozornie. Książka o śmieciach to historia… śmieci. Tego, skąd się biorą. Ile ich jest. Co dzieje się z rzeczami, które wyrzucamy. Autor, Stanisław Łubieński, opowiada to wszystko posiłkując się opiniami specjalistów z różnych dziedzin. Przeczytamy o tych najmniejszych śmieciach, jak mikroplastik (oraz nanoplastik), zerkniemy również i na te największe.

To fascynująca i przerażająca podróż po naszym świecie. Dlaczego ta książka znalazła się w zestawieniu pozycji o minimalizmie? Ponieważ skłania do refleksji. Po przeczytaniu jej zacząłem dostrzegać, jak wiele śmieci mnie otacza. Wystarczy, że wyjdziesz na ulicę i popatrzysz na chodnik. Resztki papierosów. Przyklejone gumy do żucia. Jakieś papierki czy szkło w kącie pod blokiem. To rzeczy obok których (lub po których) chodzimy codziennie. Są tak bardzo codzienne, że ich nie zauważamy. Ale to są nadal śmieci. Żyjemy z nimi, obok nich i je zjadamy.

Książka ta inspiruje. Sprawia, że inaczej podszedłem do zakupów. Do ponownego używania przedmiotów, których główne zadanie nie może już być kontynuowane. Do zmiany swoich nawyków i próby ograniczenia tego stanu.

Więcej o książce i dostępności